Ewa Świątkowska

Jestem coachem, pedagogiem i instruktorem survivalu. W centrum mojej pracy zawsze stoi człowiek — jego potrzeby, możliwości i droga rozwoju. Wierzę, że prawdziwa zmiana zaczyna się od relacji: z samym sobą, z drugim człowiekiem i ze światem, który nas otacza.

Szczególnie bliski jest mi kontakt z Naturą. Uważam, że Przyroda daje wspaniałą przestrzeń do zatrzymania się, odzyskania równowagi i spojrzenia na siebie z nowej perspektywy. W dzisiejszym, szybkim i wymagającym świecie kontakt z Naturą staje się nie tylko odpoczynkiem, ale realną potrzebą, często nieuświadomioną.

Poprzez organizację warsztatów w terenie pokazuję, że nauka nie musi być tylko teorią — może być doświadczeniem, przygodą i czymś, co naprawdę zostaje z człowiekiem na długo.

Zajęcia w terenie, ruch na świeżym powietrzu i elementy survivalu uczą współpracy, odpowiedzialności, radzenia sobie z trudnościami i wiary we własne możliwości, co jest niezwykle przydatne nie tylko młodzieży, ale i zapracowanym dorosłym.

Moje działania koncentrują się na wspieraniu ludzi — szczególnie młodzieży i kobiet — w odkrywaniu własnej siły, sprawczości i odwagi do działania.

Wierzę, że zarówno rozwój jak i nauka mogą być przygodą, a każdy z Nas ma w sobie zasoby, które warto odkryć. 


Tomasz Świątkowski

Historyk, instruktor survivalu, rekonstruktor. 

Rekonstrukcja historyczna oraz „lasobuszowanie”, to moje dwie, wielkie pasje. Obie prowadzą mnie w te same miejsca, w których praca umysłu oraz ciała współgrają ze sobą, aby osiągnąć jakiś cel. 

Wierzę w harmonię, równowagę, poszukiwania złotego środka. Wierzę, że potrzebujemy zarówno ciszy własnych myśli, jak i dynamiki wysiłku mięśni, aby dobrze i w pełni żyć. Wierzę też, że w Przyrodzie odnajdujemy to, co we współczesnym, „szybkim i głośnym” świecie łatwo zgubić.

Nie dostrzegam sprzeczności pomiędzy moimi pasjami. Wręcz przeciwnie. Historyczna gawęda przy ognisku po dniu spędzonym na pracach obozowych, próba zrozumienia mentalności ludzi z zamierzchłych epok poprzez odtwarzanie ich codziennych czynności, to coś, co daje mi mentalną siłę i motywację, aby podążać dalej tą samą ścieżką.

Jednocześnie, kilkanaście już lat temu odkryłem w sobie belfra. Zdobywam wiedzę i doświadczenie nie tylko dla siebie, ale też po to żeby się nimi dzielić.  

Samodzielność, kreatywność, poszukiwanie rozwiązań, twórcze rozwiązywanie problemów – to moje własne słowa - klucze. Nie ma problemów, są zadania. Nie ma przeszkód, są zagadnienia. W końcu marzenia to cele, a las w którym pracuję jest odzwierciedleniem całego świata: pełen ciekawostek które warto poznać, aby umieć ich użyć. Nie zamierzam „walczyć o przetrwanie”. Zamierzam – z szacunkiem - poznawać Przyrodę tak dobrze, żeby mi pomogła osiągnąć to, do czego dążę. 


Po naszemu survival, bushcraft, „lasobuszowanie” – nasze filozofie

Dla mnie survival nie jest wyłącznie „sztuką przetrwania” rozumianą w sensie walki z Naturą czy sprawdzania granic własnej wytrzymałości. Umiejętności i wiedza jaką się zdobywa może uratować życie, ale również może ułatwić przebywanie w środowisku leśnym. Dlatego bliższy ideowo jest mi bushcraft i puszczaństwo, czy zwyczajne „lasobuszowanie”. Zarówno survival jak i bushcraft postrzegam jako aktywności turystyczne, rekreacyjne, jak również edukacyjne i w pewnym sensie także pedagogiczne. Dzięki nabytym umiejętnościom czerpię przyjemność z przebywania w lesie. To dla mnie sposób powrotu do siebie, bycia bardziej uważną zarówno w relacji z otoczeniem jak i samym sobą.

Las jest dla mnie czymś więcej niż przestrzenią do spaceru, czy zwykłego biwaku. Postrzegam go jako miejsce doświadczeń, eksperymentów, w którym można poznawać i odczuwać świat wszystkimi zmysłami. Natura daje możliwość uczenia się poprzez działanie, obserwację i obecność. Rozpalanie ognia, gotowanie posiłku na nim, budowanie schronienia, wiązanie konstrukcji z patyków i sznurków czy orientacja w terenie stają się nie tylko umiejętnościami technicznymi, ale także doświadczeniem sprawczości, cierpliwości i uważności. Taka aktywność trenuje również kreatywność, a gdy zadania realizowane są w grupie, dochodzi do tego współpraca, komunikacja i wiele innych umiejętności miękkich – jakże ważnych w codziennych relacjach ludzkich.

Dlatego też survival i bushcraft mają dla mnie wymiar głęboko edukacyjny i tym samym rozwojowy. Uczą samodzielności, sprawczości,  kreatywności i współpracy z otoczeniem. Las stawia wymagania i wyzwania, ale jednocześnie daje przestrzeń do wyciszenia, refleksji i odpoczynku od nadmiaru bodźców codzienności. Dzięki umiejętnościom survivalowym/buschraftowym mogę komfortowo bytować zgodnie z Naturą. Wcale nie trzeba mieć nie wiadomo ile i jak drogiego sprzętu, aby czerpać przyjemność z obcowania z Przyrodą. O ile się chce… Pamiętam jak w młodości, były plecaki z zewnętrznym stelażem -  nie za wygodne w porównaniu do tych dzisiaj dostępnych. Ale jaka to była frajda wyjechać pod namiot na kilka dni…. Nawet trudy i niewygody w pełni rekompensowały zabawę i niesamowite przeżycia.

Od jakiegoś czasu bliska jest mi idea relacji z przyrodą opartej na uważności. Świadomym przebywaniu w lesie, wsłuchiwaniu się w jego rytm, zauważaniu zapachów, światła, faktur i dźwięków. Las pozwala zwolnić tempo i odzyskać kontakt ze sobą. Staje się przestrzenią regeneracji psychicznej i emocjonalnej, miejscem odpoczynku od pośpiechu, technologii i ciągłego napięcia.

Podobny wymiar ma dla mnie również łucznictwo, które postrzegam nie tylko jako formę aktywności, ale również jako formę medytacji. Strzelanie z łuku wymaga skupienia, spokoju i obecności. To doświadczenie bycia w relacji z samym sobą — słuchania własnego ciała, zauważania swoich reakcji i odnajdywania równowagi pomiędzy działaniem a spokojem. Łucznictwo, podobnie jak las, staje się dla mnie przestrzenią uważności, wewnętrznego wyciszenia i świadomego przeżywania chwili.

Relacja z Naturą to nie tylko bierna kontemplacja. Choć przyznaję, że przy rozgwieżdżonym niebie w towarzystwie Dziadka Ognia, można się na długo zamyślić… Aczkolwiek ważny jest dla mnie również ruch w kontekście działania i tworzenia. To również realizacja potrzeby kreatywności albo zadbania o komfort, jak chociażby budowa ławeczki, czy stolika. Wówczas umiejętności buschraftowe niezwykle się przydają. To zaskakujące jak kreatywne potrafią być dzieci i młodzież jak da im się noże, sznurki i cel…. Metodą prób i błędów tworzą fantastyczne  obozowiska i drobne konstrukcje. A ich zadowolenie i poczucie dumy z osiągniętego celu jest naprawdę zauważalne.

Jeśli to co przeczytałeś w jakiś sposób Cię poruszyło i masz gotowość doświadczenia czegoś nowego – zapraszam.

..... 

 


Kwalifikacje i referencje

Ewa - magister pedagogiki, instruktor rekreacji ruchowej spec. surwiwal, coach.

  • Studia II stopnia na Akademii Ignatianum w Krakowie na kierunku pedagogika ze specjalnością resocjalizacja.
  • Kurs zawodowy w Polskiej Akademii Sportu uzyskując uprawnienia w obrębie zawodu instruktora rekreacji ruchowej ze specjalnością surwiwal. 
  • Szkołę Profesjonalnego Coachingu w Instytucie Psychoedukacji i Rozwoju Integralnego.

Certyfikaty
Certyfikaty
Certyfikaty
Certyfikaty
Certyfikaty
Certyfikaty

Tomasz - instruktor rekreacji ruchowej spec. surwiwal, magister historii, obecnie doktorant po zakończeniu kształcenia w Szkole Doktorskiej Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

  • Studia I stopnia na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach w Instytucie Historii ze specjalnością nauczycielską.
  • Studia II stopnia na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach w Instytucie Historii o kierunku historia.
  • Kurs zawodowy w Polskiej Akademii Sportu uzyskując uprawnienia w obrębie zawodu instruktora rekreacji ruchowej ze specjalnością surwiwal.

Certyfikaty-T
Certyfikaty-T
Certyfikaty-T
Certyfikaty-T
Certyfikaty-T
Certyfikaty-T
 

 

Referencje
Referencje
Referencje
Referencje
Referencje
Referencje
Referencje
Referencje
Referencje
Referencje
Referencje
Referencje